Warning: Constant WP_CACHE already defined in /home/klient.dhosting.pl/pawwar87/przygodyprzyrody.pl/public_html/wp-config.php on line 4

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /home/klient.dhosting.pl/pawwar87/przygodyprzyrody.pl/public_html/wp-config.php:4) in /home/klient.dhosting.pl/pawwar87/przygodyprzyrody.pl/public_html/wp-includes/feed-rss2-comments.php on line 8
Komentarze do: Jak przygotować się do wyprawy – zanim wyjdziesz w teren https://przygodyprzyrody.pl/jak-przygotowac-sie-do-wyprawy/ Blog przyrodniczy Mon, 28 Oct 2024 07:13:50 +0000 hourly 1 https://wordpress.org/?v=7.0.1 Autor: Paweł Warowny https://przygodyprzyrody.pl/jak-przygotowac-sie-do-wyprawy/#comment-260 Mon, 14 Nov 2022 10:39:29 +0000 https://przygodyprzyrody.pl/?p=1147#comment-260 W odpowiedzi do leśny dziad.

Cześć!
Wielkie dzięki za bardzo merytoryczny komentarz! Planowałem na poważniej podejść do każdego z opisanych tematów w osobnych artykułach, ale widzę, że już nie muszę 😀
Co do wody problem jej ilości i wagi może rozwiązać dobry filtr. Jeżeli mamy gdzie uzupełnić zapasy to filtr nadaje się świetnie. Kilka razy uzupełniałem zapasy wodą z tabletką uzdatniającą, ale jej późniejszy smak mnie zniechęcił do stosowania tej metody.

]]>
Autor: leśny dziad https://przygodyprzyrody.pl/jak-przygotowac-sie-do-wyprawy/#comment-259 Fri, 11 Nov 2022 14:44:37 +0000 https://przygodyprzyrody.pl/?p=1147#comment-259 NAWIGACJA
kompas i dobra mapa (1:50 000) są niezastąpione, kompas to 30+ zł, mapa zazwyczaj 15+ zł
w telefonie aplikacja z mapami Open Street Map offline (wiele apek do wyboru za darmo) pozwala nawigować bez zasięgu sieci
OSM to też wspaniałe miejsce do planowania wyprawy – są tam np. ścieżki prowadzące przez moczary (uwaga! czasem do przejścia tylko w czasie niskiego stanu wód! wiosną to może być niemożliwe!)
PLECAK
jeśli dużo chodzisz to wiesz jak ważny jest dobry plecak, niby nic ale jeśli dziennie pokonujesz 60-70 km (jak ja) to każdy gram ma znacznie i wygoda plecaka
zazwyczaj masz spory ciężar gdy biwakujesz – jego prawidłowe rozmieszczenie i budowa plecaka maja ogromne znacznie wtedy, nawet jak nie pokonujesz wielu kilometrów
pojemność musisz dostosować do potrzeb, pamiętaj iż droga na przełaj przez las, krzaki oznacza iż plecak powinien niewiele wystawać ponad ramiona, a troczenie powinno być ograniczone do minimum
TRENING
Przetestuj się. Dla mnie 115 kg (ja + wyposażenie) to maksymalnie ile mogę długotrwale nosić na grzbiecie. Po przekroczeniu 116-118 kg mocno dostają stawy. I trudno mi robić 40+ km na dobę dzień w dzień. Przy prawidłowej dla mnie masie ok. 75 kg pozwala mi to zabrać 40 kg.
Trenując pamiętaj iż jeśli regularnie z plecakiem robisz np. raz w tygodniu 35 km (bez postoju, to nie jest jakiś wyczyn), to zapewne dasz radę pokonać ciągiem 3-4x tyle czyli 100-140 km z króciutkimi postojami w zbliżonym tempie.
BUTY
Nie wiąż ich mocno. Po godzinach marszu z obciążeniem spuchną. Lepiej za duże wyrównać skarpetkami (noś zawsze w trekkingowych i wojskowych 2 pary – cienkie + grube). Wymiana wkładek nawet ze słabych butów potrafi zrobić co najmniej przyzwoite. Przetestuj różne wkładki. Zazwyczaj żelowe są najlepsze.
WODA
Utrata 2% wody powoduje spadek wydolności organizmu. 4-5% to zazwyczaj już problemy z koncentracją, logiką podejmowanych decyzji. 2% to dla człowieka ważącego prawidłowo 75 kg 1,5 litra wody. 4-5% to ok. 4,5 litra wody.
Musisz się nauczyć oceniać zużycie. Musisz. A zużycie zależy od obciążenia, wilgotności powietrza (zimą gdy powietrze suche trzeba więcej pić), temperatury, tempa marszu i terenu. W zachodnich poradnikach zalecają planować zużycie rzędu 0,5 litra na godzinę marszu. A w upały 2x tyle.
Idąc przez las (cień, spora wilgotność), z plecakiem 5-7 kg, w temperaturach ok.+8/+12 stopni jakieś 0,15 l/h powinno wystarczyć. I to chyba optymalne warunki w jakich traci się najmniej wody.
Jednak gdy obciążenie wzrośnie albo zwiększymy tempo marszu albo spadnie temperatura to zużycie wzrośnie.
Plecak ok. 20-25 kg, góry, lato , 25+ stopni, to te 0,5 litra może być mało.
Do tego dolicz wodę traconą podczas spoczynku. Minimalne znane mi zużycie to zaobserwował pewien australijski lekarz dryfując kilka tygodni w zdemolowanym jachcie. 90% wilgotności, +12 stopni, 850 ml prawie w bezruchu, prawie nie jedząc pozwoliło mu zachować przez tygodnie dość dobrą kondycję. Bo do trawienia woda też jest potrzebna.
Mi zdarzyło się wyjść w góry na trasę 40 km (tylko 8,5 godziny marszu), z noclegiem, przy 33+ stopniach i halnym (bardzo suchy wiatr) z plecakiem 16 kg do którego dołożyłem 8,5 litra wody. Pozornie sporo za dużo. Zrobiłem 35 km w 7,5 godziny, wypijając 5,5 litra wody. Przed snem wypiłem dodatkowo 0,5 litra. Rano okazało się iż nie mogłem funkcjonować. Byłem mocno odwodniony. Nie doceniłem halnego. W nocy było od +26 o zmroku do +23 rano. Suchy wiatr tak mnie odwodnił że musiałem rano wypić 1,5 litra (rano miałem jeszcze 2,5 litra wody) i odczekać godzinę by dojść do siebie. I ruszyć na te głupie 5km co mi zostało do sklepu.
Większość ludzi objawy odwodnienia (np. nagle tracicie siłę by iść) przypisuje zmęczeniu. Postój na którym zazwyczaj piją przypisują regeneracji. Owszem regeneracja zachodzi. W mięśniach kwas mlekowy (oznaka za dużego tempa, zazwyczaj efekt braku treningu) po około godzinie już jest usunięty i ból mięśni znika.
Zauważyłem iż znaczenie wody jest przez ludzi bardzo niedoceniane.
Regularnemu piciu sprzyja posiadanie bukłaka. W moim przypadku spowalnia od odwodnienie bo nawet w największe upały przez niego nie piję więcej niż 400 ml/h. Dlatego używam 2 litrowego modelu. Zwykle zalanego 1 lub 1,5 litrem wody. Reszta płynów w butelkach. W upały część to izotoniki. W upały postoje robię co 1,5 godziny, zwykle co 2,5-3 godziny, choć zdarza się i 6-7 godzin się nie zatrzymywać – w dobrym plecaku można w marszu wkładać i wyjmować 1,5 litrową butelkę z boku, w połączeniu z 1,5-2 l w bukłaku daje to 3-3,5 litra wody.

]]>