Warning: Constant WP_CACHE already defined in /home/klient.dhosting.pl/pawwar87/przygodyprzyrody.pl/public_html/wp-config.php on line 4

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /home/klient.dhosting.pl/pawwar87/przygodyprzyrody.pl/public_html/wp-config.php:4) in /home/klient.dhosting.pl/pawwar87/przygodyprzyrody.pl/public_html/wp-includes/feed-rss2.php on line 8
wyprawa – Przygody przyrody https://przygodyprzyrody.pl Blog przyrodniczy Sun, 31 May 2026 11:42:48 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=7.0.1 https://przygodyprzyrody.pl/wp-content/uploads/2021/10/cropped-Przygody-Przyrody-4-32x32.png wyprawa – Przygody przyrody https://przygodyprzyrody.pl 32 32 Jak zorganizować krajową wyprawę na ptaki? https://przygodyprzyrody.pl/wyprawa-na-ptaki-organizacja-wycieczki/ https://przygodyprzyrody.pl/wyprawa-na-ptaki-organizacja-wycieczki/#comments Fri, 05 Sep 2025 07:39:56 +0000 https://przygodyprzyrody.pl/?p=42350 Wyprawa na ptaki to doskonały sposób na poznawanie przyrody, a także odkrywanie piękna rodzimych krajobrazów. Polska oferuje niezwykle różnorodne miejsca, w których można spotkać zarówno pospolite gatunki, jak i te bardziej tajemnicze, o istnieniu których wielu nie zdaje sobie sprawy. Czy wiedziałeś, że kilka kroków od codziennych ścieżek można zaobserwować ptaki, które zachwycają nawet doświadczonych ornitologów? Aby takie spotkania były owocne, warto wcześniej zadbać o kilka kluczowych elementów – od wyboru miejsca i terminu, przez odpowiedni sprzęt, aż po kwestie logistyczne i zasady etyki w terenie.

Określenie celu wyprawy

Wyprawa na ptaki to doskonały sposób na poznawanie przyrody, a także odkrywanie piękna rodzimych krajobrazów. Polska oferuje niezwykle różnorodne miejsca, w których można spotkać zarówno pospolite gatunki, jak i te bardziej tajemnicze, o istnieniu których wielu nie zdaje sobie sprawy. Czy wiedziałeś, że kilka kroków od codziennych ścieżek można zaobserwować ptaki, które zachwycają nawet doświadczonych ornitologów? Aby takie spotkania były owocne, warto wcześniej zadbać o kilka kluczowych elementów – od wyboru miejsca i terminu, przez odpowiedni sprzęt, aż po kwestie logistyczne i zasady etyki w terenie.

Wybór miejsca i czasu

Pierwszym etapem planowania krajowej wyprawy na ptaki jest określenie, kiedy ma się ona odbyć, ponieważ odpowiedni dobór miejsca w dużej mierze zależy od wybranej pory roku. Ptaki w Polsce wykazują różnorodne zachowania i aktywność w poszczególnych sezonach, a także migrują, co wpływa na to, jakie gatunki oraz w jakiej liczbie można zaobserwować. Dlatego dobrze jest zacząć od wyboru terminu, a dopiero potem dopasować do niego miejsca szczególnie atrakcyjne w danym okresie.

Wyprawa na ptaki wiosną

Wiosna to szczególny czas na obserwacje ptaków, gdy wiele gatunków wraca z zimowisk i zaczyna okres lęgowy. W Polsce jest kilka miejsc idealnych do podziwiania tego spektaklu natury. Do najciekawszych lokalizacji należą m.in.:

  • Bagna Biebrzańskie – znane z licznych kaczek i siewkowców oraz imponujących przelotów batalionów
  • Park Narodowy Ujście Warty, gdzie można zobaczyć ogromne skupiska gęsi i żurawi
  • wybrzeże Bałtyku – wiosna to czas wzmożonych migracji ptaków, bardzo duża część z nich leci wzdłuż naszego wybrzeża, to doskonały czas i miejsce do obserwacji migracji
  • rezerwat przyrody Beka – to wyjątkowe miejsce, w którym co roku na wiosnę obserwuje się prawdziwe ornitologiczne rarytasy – w tym roku wykryto tam pierwszego w historii żurawia kanadyjskiego!
  • łąki, lasy, doliny rzek – wiosna w gruncie rzeczy to idealna pora roku i każdy zakątek naszego kraju nada się do obserwacji ptaków!

Wycieczka na ptaki latem

Lato to czas, gdy ptaki aktywnie wychowują młode, a lasy i łąki pełne są śpiewu i życia. To doskonały moment, aby obserwować gatunki leśne, a także te związane z terenami wodnymi, które często są mniej dostępne w innych porach roku. Warto wybrać miejsca, gdzie można zobaczyć ptaki w naturalnym środowisku, korzystając z dobrze przygotowanych ścieżek i punktów widokowych.

Polecane miejsca do obserwacji ptaków latem w Polsce:

  • Bory Tucholskie – bogate w ptaki leśne, takie jak bocian czarny i różne gatunki dzięciołów
  • Mazurskie jeziora – świetne miejsce na obserwację kaczek, czapli i innych ptaków wodnych
  • Puszcza Białowieska – unikalne siedlisko licznych gatunków ptaków leśnych i drapieżników
  • Tatry – góry to świetne miejsce na odwiedziny latem, jeśli wybierzemy się w teren wcześnie rano, zanim szlaki wypełnią się turystami mamy możliwość obserwacji ptaków, których nie spotkamy nigdzie indziej w całej Polsce – np. pomurniki, płochacze halne
  • Rezerwat Stawy Milickie – jeden z najważniejszych obszarów lęgowych ptaków wodnych w Polsce
  • Dzikie Pola Lubelszczyzny – to szczególne miejsce gdzie na rozległych polach i łąkach pod koniec lata można spotkać rzadkie gatunki ptaków drapieżnych

Warto pamiętać, aby latem zwracać uwagę nie tylko na ptaki, ale też na respektowanie spokoju ich siedlisk, zwłaszcza podczas sezonu lęgowego.

Obserwacje jesiennej migracji

Jesień to wyjątkowa pora roku dla miłośników obserwacji ptaków, głównie za sprawą intensywnych migracji. W tym czasie na niebie i w rezerwatach można podziwiać ogromne, często tysiącowe stada ptaków przemieszczających się na południe. Wyraźnie widać ruch różnych gatunków – od żurawi i gęsi, po ptaki wodne oraz morskie. Najlepsze do obserwacji są miejsca położone na szlakach migracyjnych, szczególnie w pobliżu największych zbiorników wodnych i wybrzeża Bałtyku, gdzie ptaki odpoczywają przed dalszą wędrówką.

Polecane miejsca do obserwacji ptaków jesienią:

  • Wybrzeże Bałtyku – spektakularne przeloty kaczek, siewek, rybitw i ptaków drapieżnych które można obserwować np. z Góry Pirata – sławnej wieży obserwacyjnej, na której co roku monitoring migracji prowadzi Stowarzyszenie Drapolicz
  • Park Narodowy Ujście Warty – tysiące gęsi, żurawi, bielików na rozlewiskach
  • Rezerwat „Mewia Łacha” u ujścia Wisły – ogromne koncentracje ptaków wodnych i morskich
  • Słowiński Park Narodowy – zlotowiska żurawi i ptaków siewkowych
  • spuszczone z wody stawy hodowlane ryb – w zasadzie na terenie całego kraju jesienią można znaleźć świetne miejsca koncentracji migrujących ptaków, spuszczone z wody stawy hodowlane to świetne miejsce postoju dla dziesiątek gatunków migrujących ptaków

Obserwacja jesiennych migracji to świetna okazja, by zobaczyć zarówno pospolite, jak i rzadkie gatunki w imponujących ilościach, często z pomocą dostępnych wież widokowych i czatowni terenowych.

Zimowe wyprawy na ptaki

Zima to pora, gdy przyroda wycisza się, jednak właśnie wtedy można obserwować gatunki wyjątkowe dla tej części roku, jak ptaki drapieżne czy ptaki północne przylatujące do Polski na czas chłodu. To także doskonały moment na wyprawy do rozległych lasów i nad zbiorniki wodne, gdzie ptaki wodne gromadzą się w dużych stadach. Tereny północno-wschodniej Polski oferują szczególne możliwości dla miłośników „sów”, które najchętniej pokazują się w cichych, oszronionych borach i na skraju mokradeł. Takie wyprawy wymagają dobrej organizacji, ciepłego ubrania i przestrzegania zasad etyki terenowej.

Miejsca, które szczególnie polecam na obserwację ptaków zimą:

  • Lasy Sobiborskie – szansa na spotkanie puszczyka mszarnego, wyjątkowego drapieżnika związanego z rozległymi borami bagiennymi
  • Zbiornik Jeziorsko – setki tysięcy ptaków wodnych zimujących, w tym czernica i łysek
  • Delta Wisły – koncentracje mew, gęsi, kaczek i częste obserwacje rzadkości z północy
  • Poleski Park Narodowy – zimowiska ptaków szuwarowych, wodnych i drapieżnych
  • karmnik przy Twoim domu lub w parku – zimą najciekawsze obserwacje można prowadzić nawet przez okno salonu z kubkiem ciepłej herbaty w ręku.

Logistyka i nocleg

Podczas organizowania wyprawy na ptaki warto szczegółowo zaplanować kwestie logistyczne, szczególnie środki transportu oraz czas podróży. Należy rozważyć, czy zaplanować wyjazd samochodem dającym większą mobilność i swobodę poruszania się po okolicy, czy też skorzystać z komunikacji publicznej, uwzględniając lokalne połączenia do mniejszych miejscowości blisko ptasich atrakcji. Ważnym aspektem jest stworzenie dokładnego harmonogramu wyprawy, pozwalającego na dotarcie do punktów obserwacyjnych w optymalnych godzinach – często najciekawsze ptasie zjawiska mają miejsce wcześnie rano lub późnym popołudniem. Planując trasę, opłaca się zadbać o możliwość łatwego przemieszczania się pomiędzy miejscami obserwacji, by maksymalnie wykorzystać swój czas w terenie.

W poszukiwaniu noclegu osobiście zawsze celuję w lokale położone jak najbliżej najatrakcyjniejszych ptasich miejscówek, dzięki czemu każdego poranka łatwo i szybko mogę dotrzeć do punktu obserwacyjnego – co jest kluczowe, jeśli zależy nam na najciekawszych, porannych obserwacjach. Szczególnie polecam agroturystyki, gdzie łatwo znaleźć komfortowe warunki pobytu w pobliżu rezerwatów czy parków narodowych.

Planując swoje wyprawy, najczęściej korzystam z Nocowanie.pl, czyli polskiego portalu rezerwacyjnego. Bardzo dobrze sprawdzają się tam noclegi nad jeziorem, które pozwalają w pełni wykorzystać czas spędzony w terenie. To naprawdę wygodne rozwiązanie – kilka kliknięć i mam nocleg, z którego w pięć minut jestem w punkcie obserwacyjnym.

A jeśli szukamy noclegów jeszcze bliżej Natury – dosłownie na jej granicy – warto zajrzeć również na AlohaCamp. To miejsce, gdzie łatwo znaleźć obiekty położone bezpośrednio przy terenach idealnych do obserwacji ptaków, takich jak Mazury, Bory Tucholskie czy inne regiony, które wymieniam w tym artykule. Część noclegów działa wręcz jak małe obserwatoria, więc to dobra opcja jeśli chcemy maksymalnie skrócić logistykę i mieć Naturę dosłownie za progiem.

Sprzęt i wyposażenie

Temat sprzętu, jaki warto ze sobą zabrać podczas wyprawy na ptaki to w zasadzie temat na całą kategorię osobnych wpisów. Do każdej wyprawy na ptaki warto odpowiednio się przygotować również pod względem sprzętu. Podstawą i elementem potrzebnym na każdym wyjściu na ptaki jest dobra lornetka. Dodatkowo luneta na statywie pozwoli podglądać ptaki z dużej odległości, zwłaszcza w otwartych przestrzeniach. Konieczny będzie aparat fotograficzny z zapasowymi kartami pamięci i bateriami, a także atlas do identyfikacji ptaków lub jego cyfrowa wersja na telefonie. Siatka maskująca pozwoli ukryć się przed czujnymi gatunkami – szczególnie jest pomocna podczas zasiadek przy czatowniach lub w otwartym terenie. Warto zabrać też smartfon z zainstalowaną aplikacją do rozpoznawania śpiewu ptaków (np. Merlin, BirdNET), która pomaga identyfikować gatunki po głosach.

Z ekwipunku sezonowego zalecam dopasować wyposażenie do warunków: zimą niezastąpiony będzie termos z gorącym napojem, ciepłe rękawiczki, czapka czy ogrzewacze do dłoni. Latem niezbędny okazuje się repelent na komary oraz przewiewne, jasne ubrania chroniące przed słońcem. W każdej porze roku należy mieć ze sobą zapasowe baterie do urządzeń elektronicznych i power bank, a w trudnym terenie może przydać się wodoodporny pokrowiec na sprzęt optyczny oraz solidne buty terenowe na długie marsze w naturze.

Więcej na temat ekwipunku birdwatchera znajdziesz w kategorii – Ekwipunek

Etyka obserwatora ptaków

Gdziekolwiek się nie wybierasz nigdy nie powinieneś zapominać o zasadach etycznego obserwatora. To najistotniejszy punkt w całym programie. Nieprzestrzeganie tych prostych zasad szkodzi nie tylko zwierzętom, które z takim zamiłowaniem wyszukujemy w terenie. Szkodzi też nam samym. Postępowanie nieetyczne może prowadzić do prawdziwych ptasich tragedii, a nawet skończyć się źle dla samego obserwatora. Za to stosowanie się do zasad i praktyczne podejście leave no trace daje nam dużą szansę, że ptaki które obserwujemy będą miały się dobrze i będą cieszyć oczy również innych obserwatorów w przyszłości.

To bardzo proste, jako obserwatorzy musimy być odpowiedzialni żebyśmy mieli co obserwować. Szczegółowe zasady, które warto stosować opisałem w artykule – Etyka obserwatora przyrody – 15 zasad

Wyprawa na ptaki – najczęściej zadawane pytania

Jakie miejsce wybrać na obserwację ptaków?

Wybierz teren znany z dużej liczby gatunków – np. parki narodowe, rozlewiska, lasy czy wybrzeża. Przydatne do tego są portale, na których obserwatorzy zgłaszają swoje obserwacje np. Ornitho lub eBird – dzięki nim możesz sprawdzić, gdzie szukać konkretnych gatunków i gdzie warto się wybrać.

Kiedy najlepiej obserwować ptaki?

Najwięcej ptaków jest aktywnych wcześnie rano oraz tuż przed zmierzchem, ale niektóre gatunki drapieżne spotkasz także w południe. Pora roku ma duże znaczenie – wiosną i jesienią warto planować wyprawy pod kątem migracji.

Jak znaleźć dobry nocleg podczas wycieczki ornitologicznej?

Szukaj kwater, agroturystyk lub pensjonatów położonych jak najbliżej miejsc ptasich, aby rano szybko dotrzeć na miejsce. Właściciele takich miejsc często są też źródłem przydatnych informacji o lokalnych gatunkach i najlepszych miejscówkach do obserwacji.

Czy wyprawa na ptaki nadaje się dla dzieci?

„Jeszcze jak” – wycieczka ornitologiczna to świetna forma edukacji i relaksu, warto zabrać zeszyty obserwacji, a dzieci zachęcić do wypatrywania ptaków w formie małej gry i rywalizacji. Dzieci będą miały fajną rozrywkę na świeżym powietrzu, okazję do zdrowego ruchu i przy okazji mogą nauczyć się wielu przydatnych umiejętności.

Czy trzeba mieć specjalne pozwolenie na obserwację ptaków?

Nie – w większości miejsc nie są wymagane żadne formalności, ale trzeba przestrzegać regulaminów rezerwatów i parków narodowych oraz zasad ochrony przyrody. Oczywiście należy też uszanować własność prywatną i jeżeli planujecie wejść na teren prywatny uzgodnić to wcześniej z właścicielem.

Podsumowanie

Organizacja krajowej wyprawy na ptaki to fascynujące wyzwanie, które wymaga przemyślanego planowania czasu, miejsca i odpowiedniego wyposażenia. Polska, dzięki różnorodności swoich siedlisk i zmienności pór roku, oferuje znakomite warunki do obserwacji zarówno powszechnych, jak i rzadkich gatunków.

Kluczowe jest dopasowanie lokalizacji do sezonu oraz dobrze zaplanowana logistyka, która pozwoli maksymalnie wykorzystać czas w terenie. Nie mniej ważny jest odpowiedni sprzęt – od lornetki i lunety po aplikacje mobilne, które ułatwiają rozpoznawanie ptaków. Zachowanie etyki i troska o przyrodę zapewnią, że wyprawa przyniesie satysfakcję zarówno miłośnikom przyrody, jak i samym ptakom. Dzięki zdobytym wskazówkom każdy może wyruszyć na niezapomnianą przygodę z birdwatchingiem w Polsce.

Do zobaczenia w terenie! Owocnych obserwacji!

Artykuł powstał we współpracy z Nocowanie.pl

Oceń treść
[Głosów: 5 Średnia ocena: 5]
]]>
https://przygodyprzyrody.pl/wyprawa-na-ptaki-organizacja-wycieczki/feed/ 1
Fuerteventura – w poszukiwaniu kanaryjskich ptaków https://przygodyprzyrody.pl/fuerteventura-poszukiwania-kanaryjskich-ptakow/ https://przygodyprzyrody.pl/fuerteventura-poszukiwania-kanaryjskich-ptakow/#comments Mon, 19 Aug 2024 05:37:38 +0000 https://przygodyprzyrody.pl/?p=41698 Fuerteventura, jedna z wysp archipelagu Wysp Kanaryjskich, to świetne miejsce dla miłośników ptaków i surfingu. W marcu 2024 roku miałem okazję spędzić tam tydzień, odkrywając nie tylko urokliwe plaże i malownicze krajobrazy, ale przede wszystkim bogactwo kanaryjskiej awifauny. To miejsce, które przyciąga nie tylko turystów szukających słońca, ale także pasjonatów ornitologii z całego świata. W artykule znajdziecie praktyczne wskazówki dotyczące organizacji takiej wycieczki, informacje o najlepszych miejscach do obserwacji ptaków oraz przegląd najciekawszych atrakcji, które oferuje ta niezwykła wyspa. Zapraszam do lektury!

The expedition report is also available in English
Fuerteventura – Canary Island birding trip

Fuerteventura – informacje o wyspie

Fuerteventura to druga co do wielkości wyspa archipelagu Wysp Kanaryjskich, położona na Oceanie Atlantyckim, zaledwie 100 km od wybrzeży Afryki. Administracyjnie należy do Hiszpanii i stanowi część autonomicznego regionu Wysp Kanaryjskich. Pomimo, że geograficznie jest to część Afryki, wyspy są częścią Unii Europejskiej, co turystom z Europy znacznie ułatwia organizacje wycieczki.

Jej wulkaniczne krajobrazy, surowe góry, piaszczyste wydmy i rozległe plaże sprawiają, że jest wyjątkowo atrakcyjna dla turystów. Wyspa jest znana z licznych rezerwatów przyrody, takich jak Parque Natural de Corralejo z imponującymi wydmami, czy malowniczy półwysep Jandía, gdzie można spotkać rzadkie gatunki ptaków i dziką przyrodę.

Historia Fuerteventury sięga czasów starożytnych, kiedy to była zamieszkana przez rdzenną ludność Guanczów. W XV wieku wyspa została podbita przez Hiszpanów, co zapoczątkowało jej przynależność do korony hiszpańskiej. Dziś Fuerteventura jest popularnym celem turystycznym, zwłaszcza dla osób szukających spokoju, pięknych plaż i unikalnych warunków do uprawiania sportów wodnych, takich jak kitesurfing i windsurfing. Ciekawostką jest, że Fuerteventura i jej siedlisko morskie została uznana przez UNESCO za rezerwat biosfery1, co podkreśla jej znaczenie dla ochrony różnorodności biologicznej.

Pogoda na Fuerteventura

Fuerteventura charakteryzuje się łagodnym, suchym klimatem, typowym dla Wysp Kanaryjskich, co sprawia, że jest idealnym miejscem do odwiedzenia przez cały rok. Temperatury na wyspie są stosunkowo stabilne, z niewielkimi wahaniami między latem a zimą. W miesiącach letnich, od czerwca do września, średnie temperatury wynoszą około 26-30°C, ale dzięki stałym, chłodzącym wiatrom od oceanu, upały są łatwiejsze do zniesienia niż w wielu innych regionach o podobnym klimacie2.

Zimy na Fuerteventurze są łagodne, ze średnimi temperaturami wynoszącymi około 18-22°C. Jest to zatem doskonały czas dla osób, które chcą uciec od mrozów europejskiej zimy. Deszcz jest rzadkością, a jeśli już występuje, to głównie w okresie od października do marca. Roczne opady na wyspie są niskie, często poniżej 150 mm, co sprawia, że krajobraz jest raczej suchy i pustynny.

Stałe wiatry, zwane pasatami, to jedno z charakterystycznych zjawisk pogodowych Fuerteventury. Dzięki nim wyspa jest rajem dla miłośników sportów wodnych, takich jak kitesurfing i windsurfing. Latem wiatry te mogą być dość silne, co może wpływać na temperaturę odczuwalną oraz na komfort turystów podczas plażowania.

Słońce świeci tu przez większość dni w roku, z ponad 300 słonecznymi dniami rocznie, co sprawia, że kremy z wysokim filtrem UV są absolutnie niezbędne. Ponadto suchy klimat powoduje, że powietrze jest tu mniej wilgotne, co może być korzystne dla osób, które źle znoszą wilgoć. To idealne warunki dla fotografów i turystów szukających słonecznej pogody i pięknych plaż.

Przyroda na wietrznej wyspie

Wycieczkę na hiszpańską wyspę zorganizowałem, aby wyrwać się z marcowej pluchy i zebrać kilka nowych gatunków na swoją życiową listę obserwowanych ptaków. Ciepły klimat i piękne piaszczyste plaże, to to, co przyciągało moją żonę, ja zaś skupiłem się na obserwacji nieba w poszukiwaniu egzotycznych ptaków, ale i na ziemi było co obserwować.

Ze względu na położenie wyspy i jej unikalny, suchy klimat, Fuerteventura jest domem dla wielu gatunków ptaków, które przystosowały się do surowych warunków środowiskowych. Jednym z najbardziej charakterystycznych ptaków Fuerteventury i głównym celem tej wyprawy jest hubara saharyjska (Chlamydotis undulata), symbol wyspy, który jest rzadkim i zagrożonym gatunkiem zamieszkującym głównie pustynne i półpustynne tereny.

Na Wyspach Kanaryjskich występuje także kilka endemitów takich jak kląskawka kanaryjska, świergotek kanaryjski, gołąb kanaryjski, zięba modra, kanarek, modraszka kanaryjska. Ponieważ wiedziałem, że zięby, gołębia i kanarka należy szukać raczej na Teneryfie, miałem nadzieję, że uda się znaleźć przynajmniej jednego z nich.

Fuerteventura – skaliste pustynie i piękne wybrzeże

Krajobraz Fuerteventury jest surowy, a zarazem niezwykle malowniczy, co nadaje wyspie unikalny charakter. Rozległe, piaszczyste plaże ciągnące się wzdłuż wybrzeża kontrastują z suchymi, pustynnymi równinami, które dominują w centralnej części wyspy. Fuerteventura, choć mniej górzysta niż inne wyspy archipelagu, posiada liczne pagórki i wzniesienia, które nadają jej krajobrazowi zróżnicowany charakter.

Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów krajobrazu są olbrzymie wydmy, zwłaszcza w okolicach Corralejo na północnym wschodzie wyspy. Te ogromne piaszczyste obszary, przypominające pustynie Sahary, tworzą niepowtarzalny widok i stanowią idealne miejsce do długich spacerów, podziwiania wschodów i zachodów słońca oraz obserwacji unikalnej przyrody.

Wulkany Fuerteventury

Fuerteventura, podobnie jak inne wyspy Kanaryjskie, ma wulkaniczne pochodzenie, chociaż wulkany na wyspie są już wygasłe od wielu milionów lat. Ich ślady jednak nadal kształtują krajobraz wyspy. Wulkaniczne stożki, pola lawy i bazaltowe formacje skalne świadczą o dawnej aktywności geologicznej, która miała kluczowy wpływ na ukształtowanie terenu Fuerteventury.

Jednym z najbardziej znanych wulkanicznych wzniesień na wyspie jest Calderón Hondo, położony w pobliżu miasteczka Lajares. Jest to doskonale zachowany stożek wulkaniczny, który oferuje wspaniałe widoki na okoliczne tereny i na pobliskie wyspy, takie jak Lanzarote. Turyści mogą wspiąć się na jego szczyt, aby zajrzeć do wnętrza krateru i podziwiać panoramiczne widoki. Oczywiście zrobiliśmy to i my 🙂

Organizacja wycieczki

Początkowo planowaliśmy pójść na łatwiznę i skorzystać z jednej z licznych wycieczek na Fuerteventurę oferowanych przez biuro podróży ITAKA. Stwierdziliśmy jednak, że chcielibyśmy być bardziej mobilni, żeby zwiedzić całą wyspę i podzieliliśmy sobie pobyt częściowo na południowym i częściowo na północnym krańcu wyspy. Zarezerwowałem więc bilety lotnicze i hotele samodzielnie. Nie jestem przekonany, czy oszczędność względem gotowej oferty ITAKI była warta czasu, jaki poświęciłem na research, ale na pewno podział pobytu na 2 lokalizacje był dobrym pomysłem.

Esquinzo

Pierwsze kilka dni na wyspie spędziliśmy w malutkiej miejscowości Esquinzo na południu wyspy. Udało nam się zarezerwować dwupiętrowy apartament z tarasem z widokiem na ocean. Dodatkowo do pięknej piaszczystej plaży od wschodniej strony wyspy mieliśmy około 200 metrów. Mieliśmy zatem okazję obserwować cudowne wschody słońca, a wiatr z tej strony wyspy nie był tak mocny, jak w innych jej częściach.

Dodatkowo Esquinzo to świetny punkt wypadowy do zwiedzania. Podczas pobytu tam wybraliśmy się zobaczyć zachód słońca na sławnej Playa de Cofete, zwiedzanie turystycznego miasteczka Morro Jable oraz do ogrodu zoologicznego Oasis Park położonego przy miasteczku La Lajita.

Drugą część urlopu spędziliśmy w dużo bardziej wietrznej części wyspy. Przejechaliśmy z południa na północ do miejscowości Corralejo. Przemierzając wyspę wzdłuż, zajechaliśmy do kilku ciekawych miejsc. Najpierw zajechaliśmy na pustynię w okolicy La Pared, żeby bezskutecznie poszukać rączaka. Następnie po drodze zaliczyliśmy kilka fantastycznych punktów widokowych na iście marsjańskie krajobrazy. Ostatnim przystankiem na trasie było Ajuy, w którym oglądaliśmy urokliwe klify i jaskinie, w których kiedyś podobno stacjonowali piraci. Zajrzałem pod kilka kamieni, ale niestety nie udało mi się znaleźć żadnego skarbu 😉

Corralejo

Corralejo to spore miasteczko, z którego widać pobliskie dwie wyspy Lanzarote oraz niezamieszkałą Lobos, która w całości stanowi Park Narodowy. Tutaj też świetnie trafiliśmy z noclegiem, zarezerwowaliśmy przytulny apartament 30 metrów od centralnej promenady miasteczka, restauracji i masy sklepów. Dodatkowo zarządzający apartamentem dżentelmen okazał się super pomocny, udzielił nam kilku przydatnych wskazówek i dzięki niemu dostaliśmy też spory rabat na rejs na delfiny.

Corralejo również posłużyło nam za bazę wypadową. Ruszyliśmy stamtąd na zwiedzanie pobliskiego Parque Natural de Corralejo, wdrapaliśmy się na szczyt wulkanu Calderón Hondo, wybraliśmy się na poszukiwanie pustynnych ptaków na Llanos de Tindaya i pojechaliśmy do maleńkiej Los Molinos, gdzie miałem wskazówki, że można tam obserwować lęgowe ścierwniki.

Karnawał w Corralejo

Jedną z największych i zupełnie niespodziewanych atrakcji okazał się karnawał w Corralejo. Jednego dnia wracając z wycieczki poza miasto, zauważyliśmy, że większość dróg wjazdowych do miasteczka jest zablokowanych. Wjeżdżając jedyną możliwą trasą, zauważyliśmy też tłumy poprzebieranych ludzi. Centrum było bardzo zatłoczone, zewsząd słychać było muzykę, śpiewy i śmiechy. KARNAWAŁ! Szybki prysznic w apartamencie i dołączyliśmy do szalonej imprezy trwającej do późnej nocy.

Głośna skoczna muzyka, uśmiechnięci przemili ludzie, zabawne przebrania i sama radość. Dostaliśmy niespodziewany, wspaniały bonus do i tak bardzo udanej wycieczki 🙂 A to, co szczególnie zwróciło moją uwagę, to fakt, że już następnego dnia rano, po wielkiej imprezie praktycznie nie było śladu. Wstałem po karnawale chwilę po świcie, żeby fotografować morskie ptaki i kiedy wyszedłem z apartamentu, służby już kończyły sprzątanie.

Rejs na delfiny

Po rabacie zaoferowanym nam przez administratora naszego apartamentu skusiliśmy się także na rejs na delfiny. W międzynarodowym towarzystwie wypłynęliśmy skoro świt sporą łodzią na otwarty ocean. Dopisało nam szczęście, bo delfiny pojawiły się bardzo szybko i bardzo licznie. Przez dobre 1,5 godziny obserwowaliśmy spore stado, które zupełnie nic nie robiło sobie z towarzystwa naszej łodzi. Niestety jednak zwierzęta zajęte były polowaniem, a nie zabawami. Żaden z delfinów więc nie skusił się na skok ponad powierzchnie wody.

Podczas rejsu rozglądałem się oczywiście również za ptakami morskimi, ale poza burzykiem żółtodziobym i kilkoma gatunkami mew widywanych również z lądu nie udało się wypatrzeć nic ciekawego. Niemniej i tak było warto wydać te 250 euro za rejs dwóch osób.

Ptaki na Fuerteventurze

W zasadzie we wszystkich miejscówkach, które odwiedziliśmy, widziałem ciekawe ptactwo. Największym rozczarowaniem okazał się pustynny Parque Natural de Corralejo. Pomimo że w parku można poruszać się tylko jedną ścieżką, jest on całkowicie zdeptany przez turystów. Prawdopodobnie to dlatego, że ów ścieżka nie jest prawie w ogóle oznaczona i bardzo łatwo z niej zejść. Niemniej hubary saharyjskiej, ani rączka, których usilnie tam szukałem, nie udało się tam znaleźć.

Bardzo dobrym pomysłem jeśli chodzi o obserwacje ptaków, było odwiedzenie ogrodu zoologicznego. Dzikie ptaki bardzo chętnie korzystały z dostępu do wody i pokarmu zapewnionego przez ZOO swoim zwierzętom. Do listy życiowej zaliczałem tylko te ptaki, które nie były mieszkańcem ogrodu zoologicznego, zatem, pomimo że obserwowaliśmy tam marabuta i żabiru afrykańskiego, nie ma ich na mojej liście.

Niewątpliwie podczas tej wyprawy dopisywało mi ogromne szczęście modraszka kanaryjska dosłownie odwiedziła nas podczas śniadania w Esquinzo, rączak trafił się jakimś cudem na jednej fotografii i rozmył się jak fatamorgana, a hubarę saharyjską udało się znaleźć dopiero na 6 godzin przed odlotem do domu.

Finalnie na życiową listę wskoczyło 20 nowych gatunków.

Pełna lista obserwacji

Poniżej lista gatunków ptaków, jakie udało się zaobserwować podczas wycieczki. Pierwsze 20 to gatunki, które obserwowałem pierwszy raz.

  1. Bilbil czerwonoplamy
  2. Burzyk żółtodzioby
  3. Gilak pustynny
  4. Góropatwa berberyjska
  5. Hubara saharyjska
  6. Ibis białowąsy
  7. Ibis czczony
  8. Jaskółka rudawa
  9. Jerzyk jednobarwny
  10. Kazarka rdzawa
  11. Kląskawka kanaryjska
  12. Mnicha
  13. Modraszka kanaryjska
  14. Piżmówka
  15. Pokrzewka aksamitna
  16. Pokrzewka okularowa
  17. Rączak
  18. Świergotek kanaryjski
  19. Cukrówka
  20. Wróbel śródziemnomorski
  21. Sierpówka
  22. Sieweczka obrożna
  23. Sieweczka morska
  24. Kulik mniejszy
  25. Piaskowiec
  26. Brodziec piskliwy
  27. Mewa romańska
  28. Mewa żółtonoga
  29. Rybitwa czubata
  30. Ślepowron
  31. Czapla nadobna
  32. Czapla złotawa
  33. Czapla siwa
  34. Warzęcha
  35. Dudek
  36. Ścierwnik
  37. Pustułka
  38. Sokół wędrowny
  39. Aleksandretta obrożna
  40. Srokosz
  41. Kruk
  42. Skowrończyk krótkopalcowy
  43. Makolągwa
  44. Kamusznik
  45. Siewnica
  46. Dymówka
  47. Oknówka
  48. Piecuszek
  49. Skowrończyk mały
  50. Krzyżówka
  51. Szczudłak
  52. Białorzytka
  53. Wróbel

Podsumowanie wycieczki

W zasadzie każdy aspekt naszej wycieczki na Fuerteventruę poszedł jak z płatka. Nie mieliśmy żadnych problemów w transporcie, wynajem auta okazał się tańszy, niż się spodziewaliśmy, obydwie miejscówki na nocleg okazały się bardzo wygodne i obsługiwane przez miłych administratorów. Nie trafiliśmy na nic, co popsułoby nam humory, a w bonusie otrzymaliśmy niespodziewaną imprezę karnawałową.

Nigdzie nie pojawiły się niespodziewane koszty, więc mogliśmy sobie pozwolić na dodatkowe wydatki, a i tak zamknęliśmy wycieczkę poniżej zakładanego budżetu 7000 zł na tygodniowy pobyt dwóch osób. Każdemu, kto jeszcze nie był, szczerze polecam, bo przywieźliśmy stamtąd tylko pozytywne wspomnienia.

Fuerteventura – Przydatne rady

  • Kremy UV i kapelusze lub czapki z daszkiem to absolutne must have. Dodatkowo, jeśli wybieracie się na poszukiwanie ptaków na pustynie, polecam zabrać ze sobą pomadkę do ust. Mocny, gorący wiatr tak szybko wysusza usta, że potrafią popękać do krwi. Nie pytajcie, skąd wiem.
  • Wynajem auta najlepiej ogarnąć w lokalnej firmie CICAR, my mieliśmy rezerwacje w innej firmie i delikatnie przepłaciliśmy.
  • Wybierając się na plaże, miejcie świadomość, że spotkacie wielu nudystów, najczęściej emerytów.
  • Pod żadnym pozorem nie zabierajcie ze sobą pamiątek, na które nie macie paragonu. Wszelkie muszle, piasek, odłamki bazaltowych skał są pod ochroną i próba ich wywiezienia może skończyć się naprawdę bardzo dotkliwą karą.
  • Wybierając nocleg, dopytajcie o kanalizację, na wyspie regularnie są z nią problemy. Nam na szczęście udało się tego uniknąć.
  • Nie kupujcie pamiątek w Morro Jable, ceny są tam wyższe nawet o 20%.
  • Jeśli wybieracie się do Oasis Park, zarezerwujcie cały dzień, ZOO jest naprawdę ogromne.
  • Jeśli planujecie korzystać z dodatkowych atrakcji dopytajcie, w swoim hotelu/apartamencie o zniżki. Działają tam na zasadzie afiliacji.
  • Fuerteventura zaskoczyła, bo prawie wszędzie można było dogadać się po angielsku. Zupełnie inaczej wyglądało to kiedy odwiedziliśmy Katalonię. Słownik polsko-hiszpański nie będzie niezbędny.
  • Koniecznie spróbujcie dań z owoców morza, w którejś z restauracji na nabrzeżu Corralejo. Palce lizać!
  • Jeśli wasze zakwaterowanie nie oferuje pełnego wyżywienia zakupy spożywcze najlepiej robić w marketach Lidl lub Mercadona. Ceny są tam niższe niż gdzie indziej, w Lidlu znajdziecie praktycznie takie same produkty jak u nas. W Mercadonie można kupić sporo lokalnych produktów.
  • Raczej nie spotkacie tam ulicznych naganiaczy i naciągaczy 🙂
  • Fuerteventura jako część wolnocłowej Specjalnej Strefy Kanaryjskiej3 oferuje niższe podatki na część produktów. Perfumy, na które polowałem w Polsce, kupiłem tam o połowę taniej. Można się obkupić, ale pamiętajcie o limitach w bagażach lotniczych 🙂

Bibliografia i przypisy

  1. UNESCO – https://www.unesco.org/en/mab/fuerteventura
  2. https://www.spain.info/pl/natura/rezerwat-biosfery-wyspa-mares-fuerteventura/
  3. https://teneryfyczas.com/zakupy/

Przeczytaj także:

Ptaki Afryki wschodniej – ptasia wyprawa na Zanzibar
Cejlońskie krajobrazy i ptaki Sri Lanki – wycieczka na Sri Lankę – raport

Oceń treść
[Głosów: 7 Średnia ocena: 5]
]]>
https://przygodyprzyrody.pl/fuerteventura-poszukiwania-kanaryjskich-ptakow/feed/ 2 Fuerteventura - Karnawał w Corralejo nonadult
Runde – ptasia wyspa – wyprawa do Norwegii https://przygodyprzyrody.pl/runde-ptasia-wyspa-wyprawa-do-norwegii/ https://przygodyprzyrody.pl/runde-ptasia-wyspa-wyprawa-do-norwegii/#comments Mon, 30 May 2022 13:28:09 +0000 https://przygodyprzyrody.pl/?p=39010 Jakiś czas temu przeglądając Internet natknąłem się na informacje o ptasiej wyspie Runde na północno-zachodnim wybrzeżu Norwegii. Po szybkim zbadaniu sprawy i sprawdzeniu ewentualnych kosztów odwiedzenia tego fantastycznego miejsca wiedziałem, że za jakiś czas postawie stopę na tej wyspie. Dziś kiedy ten fakt już się dokonał, mogę Wam opowiedzieć czy było warto, co ciekawego zobaczyłem i przeżyłem oraz jak zorganizowałem wycieczkę dla siebie i grupy przyjaciół. Jeśli szukacie tanich zagranicznych destynacji na wycieczkę, to nawet jeśli ptaki za bardzo Was nie interesują, wyspa Runde będzie świetnym wyborem! Przeczytajcie dlaczego.

Runde – ptasia wyspa

Runde to mała wyspa na północno-zachodnim wybrzeżu Norwegii. Ma ona jedynie 6,2 km² powierzchni i drogą lądową jest skomunikowana z resztą kraju tylko jednym mostem, prowadzącym na inną wyspę – Remøya. Miejsce to mieści się w okręgu Møre og Romsdal (odpowiednik polskiego województwa). Pomimo swojej bardzo małej powierzchni Runde jest bardzo popularnym miejscem wśród turystów, którzy w sezonie swoją liczebnością przewyższają stałych mieszkańców wyspy, zaledwie 113 osób. Tajemnicą tej skały wystającej na niewiele ponad 300 metrów ponad morskie fale jest ogromna liczebność ptaków, jakie w sezonie lęgowym zamieszkują to miejsce. Z tego powodu właśnie Runde zyskało miano – ptasia wyspa!

Runde - ptasia wyspa - wyprawa do Norwegii 5

Według tablic informacyjnych i danych, jakie można znaleźć w sieci, ptasia wyspa w okresie od kwietnia do końcówki sierpnia zamieszkiwana jest przez około 500 000 do 700 000 ptaków. Sławne na cały świat są ogromne kolonie lęgowe głuptaków i maskonurów, ale zdecydowanie nie są to jedyne uroki tej maleńkiej wyspy.

Zdecydowaną większość powierzchni wyspy stanowi skaliste wzniesienie tworzące rozległy płaskowyż pokryty torfowiskiem. Wzniesienie od strony zachodniej kończy się urwistymi klifami, które stanowią schronienie dla ogromnej ilości ptaków. Widoki, jakie gwarantuje wspinaczka na to wzniesienie. po prostu zapierają dech w piersi. Przed wyjazdem czytałem porównania tego miejsca do Nowej Zelandii i teraz już po wyprawie, w ogóle się im nie dziwie! Spacerując po klifach przed nami rozpościera się przepiękny widok oddalonych o kilometry gór pokrytych śniegiem, a na pierwszym planie morze rozbijające się o skaliste zbocza. Ogromna otwarta przestrzeń, posępne, ale piękne skały, rozległe zielone łąki, liczne wodospady, martwe świerki obrośnięte mchem i porostami, wzburzone fale. Trudno było się oprzeć wrażeniu bycia bohaterem Władcy Pierścieni, były nawet trolle! 😀

Przyroda ptasiej wyspy

Ptasia wyspa Runde leży o jakieś 1200 kilometrów w linii prostej na północ od Lublina. Chyba więc Was nie zdziwi, że podczas planowania wyprawy liczyłem na wiele typowo północnych gatunków. Dodatkowo bardzo małe zaludnienie wyspy i kilka różnych biotopów tam występujących było obiecujące pod względem łatwej możliwości obserwacji ptaków. To co natomiast zastałem na miejscu przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Już na lotnisku w Ålesund, jeszcze zanim zdążyłem wysiąść z samolotu, dokonałem swojej pierwszej ciekawej obserwacji!

Podczas kołowania z łąki zaraz za ogrodzeniem lotniska do lotu poderwał się piękny bielik. Jak się później okazało, miałem mnóstwo świetnych okazji do obserwacji z bardzo bliska wielu gatunków ptaków bardzo rzadkich w Polsce i kilku, których w rodzimym kraju nie miałbym w ogóle szans obserwować.

Podczas 4 dni spędzonych na wyspie starałem się zmaksymalizować szanse na spotkanie dziko żyjących zwierząt. Korzystałem więc z bardzo długiego dnia, w maju jasno robiło się już o 4 rano, a ciemność przychodziła około 23. Wschód i zachód słońca następował w innych godzinach, ale niebo było rozświetlone jeszcze na długo, zanim słońce schowało się za horyzontem, i na długo przed tym, zanim zza niego wyjrzało. Pomimo że ptasia wyspa jest naprawdę mała, tak długi dzień i chęć dokładnej eksploracji dały wynik około 100 km pieszych wędrówek. To z kolei zaowocowało obserwacją 60 gatunków ptaków, w tym 15 z nich jest dla mnie nowa!

  1. Ohar
  2. Nurzyk zwyczajny
  3. Nurnik
  4. Mewa żółtonoga
  5. Kulik mniejszy
  6. Kormoran czubaty
  7. Głuptak
  8. Gęś krótkodzioba
  9. Edredon
  10. Drozd obrożny
  11. Cietrzew
  12. Biegus morski
  13. Alka
  14. Wydrzyk wielki
  15. Maskonur
  16. Gęgawa
  17. Gęś białoczelna
  18. Krzyżówka
  19. Cyraneczka
  20. Czernica
  21. Szlachar
  22. Sierpówka
  23. Ostrygojad
  24. Kulik wielki
  25. Brodziec piskliwy
  26. Krwawodziób
  27. Mewa siodłata
  28. Mewa mała
  29. Śmieszka
  30. Mewa siwa
  31. Mewa srebrzysta
  32. Kormoran
  33. Czapla siwa
  34. Bielik
  35. Sroka
  36. Wrona siwa
  37. Kruk
  38. Bogatka
  39. Sosnówka
  40. Modraszka
  41. Skowronek
  42. Dymówka
  43. Piecuszek
  44. Strzyżyk
  45. Szpak
  46. Śpiewak
  47. Kos
  48. Rudzik
  49. Białorzytka
  50. Pokląskwa
  51. Pokrzywnica
  52. Wróbel
  53. Mazurek
  54. Pliszka siwa
  55. Świergotek łąkowy
  56. Świergotek nadmorski
  57. Świergotek drzewny
  58. Dzwoniec
  59. Rzepołuch
  60. Makolągwa

Dodatkowo udało mi się sfotografować 2 nowe gatunki dzikich ssaków. Wystarczyło przy dobrej pogodzie wstać skoro świt i ruszyć wzdłuż drogi ku południowo wschodniego wybrzeża wyspy gdzie mieści się marina. W tym miejscu o poranku w maju trwa odpływ, który odsłania ukrywające się wśród przybrzeżnych skał skorupiaki. Podczas odpływu między skałami tworzą się również małe kałuże, w których więzione są ryby. Dalej od brzegu spod wody wyłaniają się płaskie kamienie, które przez kilka godzin eksponowane są promienie słoneczne. Jak się okazało, to były idealne warunki dla wydry i foki obrączkowanej.

Raj dla fotografa

Krajobrazy, jakie oferuje ptasia wyspa w połączeniu z dziką przyrodą dostępną dosłownie na wyciągnięcie ręki to po prostu raj dla fotografów. Myślę, że każdy miłośnik fotografii znajdzie tam coś interesującego dla siebie. Runde to wspaniałe miejsce do nauki i fotografowania zawodowego. Długie wschody i zachody słońca sprawiają, że dysponujemy dłuższym czasem z dobrymi warunkami oświetleniowymi. Dodatkowo mnogość ciekawych modeli do fotografowania i ich mała płochliwość to kolejne duże ułatwienie.

Nieważne więc czy specjalizujesz się w fotografii krajobrazów, dzikiej przyrody, macro, czy jak ja, dopiero się uczysz, ptasia wyspa Runde zapewnia świetne warunki do fotografii. Zresztą nie jestem jedynym fotografem i miłośnikiem przyrody, który postanowił odwiedzić tę wyspę i podzielić się wrażeniami.

W tym miejscu zapraszam Was do obejrzenia dwóch filmów o tej wyspie, które nakręcił Jan, autor kanału Foto Zwiad, który był też dla mnie nieocenioną pomocą w organizacji całej wycieczki. Więcej o tym, w następnym rozdziale, tymczasem zapraszam do seansu (nie zapomnijcie zostawić Janowi like i suba, warto!).

Runde – ptasia wyspa – organizacja wycieczki

Pomysł na organizacje wyprawy do Norwegii zakiełkował w mojej głowie jeszcze w trakcie oglądania filmów Jana. Najpierw rzuciłem okiem na Mapy Google i sprawdziłem, jak daleko wyspa leży od najbliższego lotniska. Okazało się, że Runde leży o jakieś 2,5 godziny drogi samochodem (z uwzględnieniem oczekiwania na prom) od najbliższego lotniska w Ålesund. Wrzuciłem więc ten kierunek do apki z okazjami lotniczymi. Kiedy tylko zobaczyłem, że jest możliwość bezpośredniego lotu z Gdańska do Ålesund, poczułem ekscytacje nadchodzącej przygody!

Transport

Podczas planowania wycieczki w pierwszej kolejności wziąłem pod uwagę formę transportu, jaką wybierzemy na miejscu. Dostępne były w zasadzie dwie – wynajem auta lub opcja transportu publicznego. Wybór transportu w Norwegii determinował nie tylko koszt, ale i termin wycieczki! Runde to maleńka wyspa z bardzo małą ilością mieszkańców. Dlatego w weekendy transport publiczny działa tam tylko kilkoma kursami w sobotę (nie przez cały rok), a w niedziele nie ma ani jednego kursu. Ponieważ do końca nie byliśmy pewni, na który środek transportu się zdecydujemy, dla bezpieczeństwa wybraliśmy zatem termin pobytu od czwartku do poniedziałku. Dzięki temu w dni przyjazdu i wyjazdu nie było problemu z transportem publicznym.

Po przeanalizowaniu kosztów, jakie wiązały się z wynajęciem samochodu na miejscu, zdecydowaliśmy się dotrzeć z lotniska na wyspę komunikacją publiczną. Początkowo braliśmy pod uwagę wynajem auta, ale koszty, formalności i konieczność posiadania karty kredytowej z wysokim limitem skutecznie nas odstraszyły. Organizacja podróży z lotniska na wyspę i na odwrót początkowo wydawała się drogą przez mękę. Norweskie strony internetowe lokalnych przewoźników często nie posiadają swoich odpowiedników w języku angielskim i są mało czytelne. Tutaj bez pomocy Jana mój plan prawdopodobnie by utknął!

Jeśli to czytasz, jeszcze raz ogromne dzięki!

Ptasia wyspa Runde – plan podróży:

  1. Lublin > Gdańsk – podróż autem
  2. Gdańsk > Ålesund lotnisko Vigra – lot
  3. Lotnisko Vigra > Ålesund – bus firmy Flybussen
  4. Ålesund > Hareid – prom osobowy
  5. Hareid > Nerøykrysset – autobus linii 330
  6. Nerøykrysset > Runde – autobus linii 331

Wydaje się skomplikowane? Nic z tych rzeczy. Organizacja wycieczki z użyciem transportu publicznego ograniczyła się jedynie do wcześniejszego zakupu biletu na bus z lotniska (link do strony w sekcji Przydatne linki) oraz zainstalowaniu aplikacji FRAM. To firma przewozowa, która obsługuje 3 ostatnie punkty na powyższej liście. Co więcej, w aplikacji można kupić jeden bilet na całą trasę od punktu 3 do 6. (Link do trasy Ålesund > Runde na końcu artykułu)

Aplikacja jest w połowie przetłumaczona na język angielski, więc można się połapać. Płatność w aplikacji można dokonać za pośrednictwem karty z automatycznym przewalutowaniem, więc dobrze kiedy takie działania na karcie nie są obciążone prowizją.

Jedną z obaw, jakie mogą się pojawić podczas podróży autobusem jest niepewność kiedy wysiąść 😉 Na szczęście są na to dwa rozwiązania. Po pierwsze, większość kierowców, jakich spotkaliśmy podczas naszej podróży, dobrze mówiła w języku angielskim. Można więc poprosić o wskazanie prawidłowego przystanku. Drugą opcją jest wstukanie miejsca startu i miejsca docelowego w nawigację i śledzenie na bieżąco swojej pozycji 😉 W Google Maps działa bez zarzutu.

Koszty transportu (w obie strony) wyglądały mniej więcej tak:

  • dojazd do gdańska i powrót + parking – około 130 zł na osobę
  • loty – cena bez dodatkowego bagażu, w zależności od terminu rezerwacji – od 159 do 189 zł
  • transfer lotnisko <> Ålesund – 210 NOK, czyli około 95 zł za osobę
  • bilety FRAM w aplikacji – 466 NOK, czyli około 210 zł

Łączny koszt transportu Lublin <> Runde – około 610 zł

Nocleg

Na bazę noclegową wybraliśmy Goksøyr Camping, to bardzo przyjemne miejsce, prowadzone przez małżeństwo przyjaznych lokalsów o świetnym poczuciu humoru. Największy dostępny na campingu domek ma 4 miejsca noclegowe, a nasza wycieczka liczyła 5 osób. Pierwotnie więc plan obejmował 4 osoby w domku i 1 w namiocie. Tutaj jednak pojawiła się komplikacja, przewiezienie namiotu samolotem. Ostro zakończone śledzie do naciągów nie przeszłyby sprawdzenia bagażu przez ochronę.

Rozwiązanie tego problemu finalnie okazało się bardzo sprzyjające naszemu budżetowi! Skoro jedno z nas musiałoby, tak czy inaczej, spać na dmuchanym materacu w namiocie, równie dobrze mogło spać na dmuchanym materacu na podłodze naszego domku. Gospodarz przystał na taką propozycję, dzięki czemu nie tylko zaoszczędziliśmy 200 NOK za noc (cena rozstawienia namiotu), ale też zwolniło nam się sporo miejsca w bagażu.

Domek, który wynajęliśmy, nie był ogromny, ale i luksusów nie oczekiwaliśmy. 4 łóżka piętrowe, spory stolik, 4 krzesła, 2 fotele, szafa, regał pełen akcesoriów kuchennych, sztućców, naczyń i garnków, kuchenka elektryczna na 2 palniki, mała lodówka i 2 zlewy. Miejsca i sprzętu spokojnie wystarczyło na wygodny pobyt dla pięciu osób.

WAŻNE: Toaleta i prysznice znajdują się w pobliskim budynku. Camping oferuje tylko łóżko, należy więc zabrać ze sobą śpiwór, ręczniki i środki czystości.

Koszt noclegu 490 NOK – cena za 1 noc za cały domek 4-osobowy (w naszym przypadku 5-osobowy). Nasza wycieczka trwała 5 dni (4 noce) więc koszt w przeliczeniu na osobę wyglądał tak:

490 x 4 / 5 = 392 NOK

nocleg kosztował około 177 zł na osobę za całość!

Jedzenie i wydatki

Na wyspie Runde naprawdę można poczuć się jak na krańcu świata. Składa się na to również dostęp do sklepów, restauracji i innych wygód i atrakcji. My jednakże nastawialiśmy się na tanią wycieczkę, więc takich uciech nie szukaliśmy. Kwestie jedzenia rozwiązaliśmy w zasadzie za jednym razem. Po transferze z lotniska do Ålesund zrobiliśmy sobie dwugodzinną przerwę, podczas której zlokalizowaliśmy pobliski market i zrobiliśmy zakupy. Ustaliliśmy mniej więcej wspólne dla grupy menu, potem każdy dodał coś od siebie i dla siebie.

Mój wspólny z żoną koszyk wyniósł 510 NOK, czyli około 230 zł za dwie osoby.

Kilka wskazówek:

  • Jeśli wybieracie się grupą na kilka dni pastę do zębów, szampon, żel pod prysznic łatwiej kupić 1 wspólny na miejscu. Ograniczenia lotniskowe w przewożeniu płynów bardzo komplikują sprawę, a to dość proste i tanie rozwiązanie.
  • Ewentualny alkohol i wyroby tytoniowe zdecydowanie najlepiej jest kupić na strefie bezcłowej na lotnisku
  • Na campingu jest kiosk, w którym dostępne są produkty spożywcze, ale znajdziecie tam tylko asortyment, który łatwo można przetrzymywać. Brak pieczywa czy mleka
  • W kiosku można też zaopatrzyć się w pamiątki dotyczące bezpośrednio wyspy Runde i jej symboli.
  • Norwegia znajduje się w roamingowej strefie Euro, więc pakiety danych przeznaczone na UE powinny również obowiązywać. Bezpieczniej jednak sprawdzić to samemu u swojego dostawcy usług komórkowych.

Podsumowanie wycieczki

Nie wszystkie zakładane cele wycieczki udało mi się zrealizować. Co prawda lista nowych dla mnie gatunków zwierząt przekroczyła spodziewany przeze mnie wynik, ale nie znalazła się na niej mewa trójpalczasta, którą wcześniej brałem za pewnik. Na miejscu okazało się, że mewy te zaczęły przegrywać rywalizację o pokarm i ich kolonia na wyspie albo całkowicie zniknęła albo bardzo się ograniczyła. W każdym razie podczas wielu godzin obserwacji wybrzeża nie udało mi się wypatrzyć ani jednej.

Dodatkowo, ponieważ nasz pobyt przypadł na termin jeszcze poprzedzający sezon, niestety łódki, którymi można odbyć rejs wkoło wyspy, nie były jeszcze w odpowiednim stanie technicznym. Rejs łódką oferuje możliwość obserwacji kolonii lęgowych ptaków z pokładu, zupełnie innej perspektywy i naprawdę bliska. Być może gdyby udało się nam załapać na taki rejs, wracałbym z mewą trójpalczastą odhaczoną na życiowej liście 😉

Jeśli w Twojej głowie również pojawiła się myśl, że organizacja wycieczki na ptasią wyspę to świetny pomysł, to widocznie zrobiłem dobrą robotę 😀 Jeśli natomiast odczuwasz niepewność co do kwestii organizacyjnych – nie wahaj się odezwać i zapytać. Na ile będę mógł pomogę Ci zorganizować swoją własną norweską przygodę z ptakami 🙂

Przydatne linki:

Oceń treść
[Głosów: 50 Średnia ocena: 5]
]]>
https://przygodyprzyrody.pl/runde-ptasia-wyspa-wyprawa-do-norwegii/feed/ 16 Runde wyspa ptaków.Raj dla fotografów i nie tylko.cz.I nonadult
Jak przygotować się do wyprawy – zanim wyjdziesz w teren https://przygodyprzyrody.pl/jak-przygotowac-sie-do-wyprawy/ https://przygodyprzyrody.pl/jak-przygotowac-sie-do-wyprawy/#comments Thu, 20 Feb 2020 10:56:22 +0000 https://przygodyprzyrody.pl/?p=1147 Niezależnie od tego czy planujesz krótki spacer po lesie, kilkudniową wędrówkę górskimi szlakami, biwak czy też wypad birdwatchingowy niezmiernie ważne jest, aby wiedzieć jak przygotować się do wyprawy. Dzięki odpowiedniemu przygotowaniu zmniejszysz prawdopodobieństwo, że zaskoczą Cię napotkane warunki. Organizowanie wyprawy zawsze powinno zacząć się w domu. Już od chwili kiedy w Twojej głowie zakiełkuje myśl o wyjściu w teren należy zacząć planować. Takie podejście zwiększy Twoje bezpieczeństwo i pozwoli cieszyć się relaksem na łonie natury.

Jak przygotować się do wyprawy?

Na temat przygotowań do wyprawy można by napisać książkę. Pointa tej książki byłaby następująca – to zależy. 😉 To jak przygotować się do wyprawy warunkuje bowiem wiele czynników. Rozpoczynając od terminu wyprawy, poprzez jej długość, a na miejscu docelowym kończąc. Równie ważny będzie też cel Twojego wyjścia w teren. Inaczej powinieneś się przygotowywać do wyprawy birdwatchingowej, a inaczej na bushcraftowy wypad, którego celem jest odpoczynek pod chmurką.

jak przygotować się do wyprawy

Niezależnie od tego gdzie i po co się wybierasz, kilka aspektów tego jak przygotować się do wyprawy pozostaje niezmiennych.

Zawsze, ale to zawsze przed wyjściem w teren poinformuj kogoś gdzie i jak długo będziesz przebywał oraz jaką trasę dotarcia sobie wyznaczyłeś.

1. Pogoda

Myślę, że tutaj Cię nie zaskoczyłem. Pogoda jest to jeden z czynników, które mają największy wpływ na nasze wyprawy. Nie bez przyczyny w moim zestawieniu zajmuje ona pierwsze miejsce. Warunki atmosferyczne mają bowiem ogromny wpływ na to jak przygotować się do wyprawy. Jest to również czynnik, który jako jeden z niewielu może postawić cały Twój plan pod znakiem zapytania.

Polski klimat cechuje dość duża trafność prognoz pogodowych. Nie licząc wysokich gór z dużym prawdopodobieństwem będziesz w stanie za pomocą przydatnych serwisów meteo określić jakie warunki atmosferyczne będą towarzyszyć wyprawie.

jak przygotować się do wyprawy - mroźny poranek

Nasz klimat raczej rzadko serwuje nam ekstremalne warunki atmosferyczne. Pomimo to należy pamiętać, że nawet zwykły deszcz może bardzo mocno utrudnić Ci życie podczas wycieczki. Natomiast jeżeli wybierzesz się w teren bez wcześniejszego przygotowania zwykły deszcz możne nawet zagrozić Twojemu życiu lub zdrowiu.

Pogoda jest czynnikiem, który powinien określić:

  • Czy wyprawa jest możliwa do zrealizowania w określonym terminie? Szczególnie ma to znaczenie w terenie trudnym lub oddalonym od cywilizacji.
  • Jaką trasę obrać podczas naszej wycieczki? Jeżeli wybierasz się na długi marsz, a wiesz, że będzie padać, zadbaj o to, aby na Twojej trasie były punkty, w których na sucho będziesz mógł odpocząć.
  • Ile postoi planujesz na naszej trasie? Trudne warunki atmosferyczne sprawiają, że szybciej dopadnie Cię wyczerpanie. Przy zimnej lub mokrej pogodzie, zużyjesz więcej energii, co oznacza potrzebę dostosowania ilości i jakości posiłków.
  • Jaki ekwipunek ze sobą zabierzesz? Lekką, dobrze skompresowaną kurtkę przeciwdeszczową oraz worek przeprawowy, który uchroni Twoją elektronikę przed wilgocią zawsze warto mieć przy sobie. Jednak czy pomimo prognozy ciepłych, suchych dni naprawdę chcesz dźwigać ze sobą ciężki wodoodporny tarp, a stopy pakować w nieprzemakalne kamasze?
Jak przygotować się do wyprawy - zanim wyjdziesz w teren 8

Pamiętaj, że jeżeli pogoda zapowiada się bardzo źle, możesz zrezygnować z wyprawy i wyjść w teren kiedy indziej. Nie warto ryzykować wyprawy w góry kiedy prognozy mówią o silnych opadach lub burzach. Pogoda jest niezwykle ważna i zawsze warto śledzić prognozy na kilka dni przed wyjściem w teren. W dużej mierze odpowie to Ci na pytanie – jak przygotować się do wyprawy.

Osobiście zawsze korzystam z kilku sprawdzonych serwisów pogodowych. Weryfikacja prognozy w kilku miejscach czerpiących dane z niezależnych od siebie źródeł pozwoli określić faktyczne prawdopodobieństwo spełnienia się prognozy. Ze swojej strony polecam w szczególności portal meteorologiczny – https://meteoserwis24.pl/.

2. Znajomość terenu

Kolejnym niezwykle ważnym aspektem jest zaznajomienie się z topografią terenu. Po raz kolejny będzie to miało bezpośrednie przełożenie na Twoje bezpieczeństwo. Możesz mi wierzyć, nawet w Polskich lasach można się zgubić. Nawet krótkie, nieświadome zboczenie z trasy lub utrata orientacji w terenie może kosztować Cię wiele sił i czasu, aby powrócić na szlak.

Oczywiście nawigacja stała się dużo prostsza od kiedy niemal każdy telefon komórkowy posiada nawigację GPS. Jednak należy pamiętać, że elektronika często płata figle. Brak zasięgu, wyczerpana bateria czy choćby zwykła awaria lub zgubienie sprzętu mogą bardzo pokrzyżować Ci życie kiedy jesteś w nieznanym terenie.

Wcześniejsze przeanalizowanie mapy, znacznie ułatwi Ci orientację w terenie. Pozwoli to także obrać trasę, która może oferować wiele ciekawych miejsc, na które możesz nie natrafić poruszając się utartymi szlakami. Warto więc poza analizą samej mapy w jak najmniejszej skali (im mniejsza skala tym większa dokładność mapy) zajrzeć również np. do Wikipedii. Być może na terenie, w którym będziesz się szwendać znajdują się ciekawe historyczne miejsca.

jak przygotować się do wyprawy - znajomość terenu

Kolejną zaletą jaka płynie ze wcześniejszego zdobycia informacji o terenie, w który się wybierasz to fakt, że dzięki temu zdobędziesz cenne informacje o:

  • czasie potrzebnym na przejście określonych odcinków trasy
  • dostępie do wody
  • dostępności opału
  • ukształtowaniu terenu
  • alternatywnych drogach dojścia do celu lub odwrotu
  • oddaleniu od punktów, w których w razie potrzeby możesz uzyskać pomoc.

Analizować mapę jednak też trzeba umieć. I nie chodzi tutaj o zwykłe odczytywanie oznaczeń z legendy… Musisz pamiętać, że mapy topograficzne wydawane są raz na kilka lat i same się nie aktualizują. Teren owszem. To co na mapie wygląda na łąkę, mogło od czasu jej wydania zarosnąć solidnym lasem. Droga leśna również może zarosnąć, a 50 metrów od niej może pojawić się inna która poprowadzi Cię w zupełnie innym kierunku niż myślisz.

Rozwiązaniem jest nauka obsługi mapy i kompasu. O tym mam nadzieję będziesz mógł już niedługo przeczytać na moim blogu w innym artykule. Już teraz musisz zapamiętać,

Świadomość tego gdzie jesteś jest kluczowa, nie tylko w przypadku kiedy potrzebujesz wezwać pomoc! Wyucz w sobie nawyk częstego kontrolowania pozycji.

3. Ekwipunek

Kiedy określisz już:

  • cel wędrówki
  • charakterystykę terenu
  • pogodę

możesz przystąpić do zaplanowania optymalnego ekwipunku jaki ze sobą zabrać. Wcześniejsze poznanie terenu oraz pogody jaka ma panować podczas wyjścia pozwoli Ci dobrać wyposażenie, dzięki któremu w komfortowy sposób spędzisz czas na łonie natury. Odpowiednie dobranie ekwipunku nie tylko pozwoli Ci przygotować się na wszelkie ewentualności związane z pogodą czy utrudnieniami w terenie, ale także zaoszczędzi dźwigania zbędnych kilogramów w plecaku.

Jeśli wybierasz się na kilkudniową wędrówkę lub dłuższy biwak w dziczy, pamiętaj o zadbaniu o zasilanie do elektroniki. Tutaj znajdziesz ciekawy poradnik o tym, jakie rozwiązanie wybrać – Panel solarny czy powerbank – zasilanie na biwaku w praktyce

dobór odpowiedniego ekwipunku

Pamiętaj, że każda wędrówka jest inna. Nawet jeśli wybierasz się w to samo miejsce co zawsze. Pogoda może sprawić, że ekwipunek, jaki był przydatny tydzień wcześniej tym razem jest zbędny, a brakuje Ci innych rzeczy, które okazałyby się niezwykle pomocne w zastanych warunkach. Podczas planowania wycieczki weź pod uwagę uwarunkowania terenu, w którym zamierzasz spać. Jeśli będzie to step, łąka czy pustynia może być ciężko znaleźć odpowiednie miejsce na zawieszenie hamaka. W lesie o gęstym poszyciu lub w kamienistych górach, namiot może być trudny do rozłożenia.

W sprawie ekwipunku biwakowego niezmiernie ważne jest również to, w jaki sposób z nim postępujesz po powrocie z wyprawy. Napisałem o tym cały artykuł – Jak konserwować ekwipunek biwakowy?

4. Trening

Mierz siły na zamiary. Jeżeli 5 kilometrowy spacer po mieście sprawia, że następnego dnia Twoje nogi są jak z kamienia… Nie porywaj się na 20 kilometrową wędrówkę górskim szlakiem. Trening fizyczny to najważniejszy punkt z perspektywy Twojego zdrowia. Musisz poznać swoje ograniczenia i nie możesz forsować się zbytnio. Szczególnie jeśli wybierasz się w samotną wędrówkę.

Pamiętaj, że nic nikomu nie musisz udowadniać. Pobyt w terenie o ile nie bierzesz udziału w jakiś zawodach, ma sprawić Ci przyjemność. Dostosuj trasę i tempo do swoich możliwości. Trzeźwo oceń jaki dystans jesteś w stanie pokonać z obciążeniem w postaci ekwipunku na plecach i staraj się wyznaczać sobie realne do pokonania odcinki. Najlepiej pozostawiając mały margines na wypadek awarii sprzętu, nieplanowanych postojów lub lekkiej kontuzji, która opóźni Twój marsz.

Jeżeli planujesz wyjście kilkudniowe z noclegiem w terenie, warto trenować również rutynę obozową. Rozstawienie schronienia i rozpalanie ognia powinno być dla Ciebie bułką z masłem. Jeżeli nie nauczysz się wykonywać szybko i sprawnie podstawowych czynności obozowych, podczas wyprawy kiedy będziesz zmęczony całodniową wędrówką sprawi Ci to jeszcze więcej problemu. To tylko wpłynie na Twoje samopoczucie, zamiast przyjemności z kontaktu z naturą, będziesz narażony na frustrację przez głupi węzeł, który się nie chce zawiązać!

jak przygotować się do wyprawy - trening

Trening i doświadczenie w tym zakresie pozwoli Ci także uniknąć błędów, które wpływają na wygodę obozowania. Praktyka czyni mistrza, trenuj a będziesz wiedział jak rozstawić tarp żeby Cię nie zawiewało, jak rozpalić ogień w kilka sekund itd.

Jak przygotować się do wyprawy – podsumowanie

Odpowiednie przygotowanie do wyprawy bardzo zwiększy Twoje bezpieczeństwo i satysfakcję z wyjścia. Poznanie terenu da Ci okazję do zwiedzenia nowych ciekawych miejsc i zmniejszy prawdopodobieństwo zagubienia w terenie. Wiarygodna prognoza pogody sprawi, że lepiej dobierzesz potrzebny ekwipunek, dzięki czemu zwiększysz komfort marszu oraz wypoczynku. Dzięki częstym treningom będziesz w stanie szybko zareagować w trudnych sytuacjach.

Na koniec kilka dodatkowych porad, mających szczególne znaczenie podczas wypraw zagranicznych:

  1. Sprawdź sytuację polityczną w danym regionie, być może niestabilna sytuacja będzie dla Ciebie zagrożeniem.
  2. Sprawdź numery alarmowe obowiązujące w miejscu, do którego się udajesz. Nie wszędzie działa jeden uniwersalny w skali kraju numer alarmowy.
  3. Sprawdź czy przed wyruszeniem w drogę zebrałeś drużynę 😉
  4. Sprawdź czy nie powinieneś się zaszczepić na choroby, którymi potencjalnie możesz się zarazić.
  5. Sporządź i zabierz ze sobą ściągawkę najważniejszych zwrotów w obcym języku, jeśli nie władasz nim biegle.

Na temat moich wycieczek terenowych oraz jak się do nich przygotowuje możesz poczytać w dziale – Wyprawy.

Oceń treść
[Głosów: 20 Średnia ocena: 5]
]]>
https://przygodyprzyrody.pl/jak-przygotowac-sie-do-wyprawy/feed/ 2
Perehod – wyprawa na ścieżkę ornitologiczną w Poleskim Parku Narodowym https://przygodyprzyrody.pl/perehod-wyprawa-na-sciezke-ornitologiczna/ https://przygodyprzyrody.pl/perehod-wyprawa-na-sciezke-ornitologiczna/#respond Tue, 27 Aug 2019 13:45:08 +0000 https://przygodyprzyrody.pl/?p=197
Perehod - wyprawa na ścieżkę ornitologiczną w Poleskim Parku Narodowym 9

Korzystając z ostatnich dni urlopowych w tym roku i dobrej pogody postanowiłem wybrać się do Poleskiego Parku Narodowego. Oferuje on kilka ciekawych ścieżek przyrodniczych, które przeznaczone są dla turystów oraz obserwatorów przyrody. Jako, że od niedawna zaliczam się do obu grup wybrałem najciekawszą z perspektywy miłośnika ptaków ścieżkę – Perehod.

  1. Perehod – ścieżka ornitologiczna
  2. Obserwacje w trasie
  3. Obserwacje na ścieżce Perehod
  4. Droga powrotna
  5. Perehod – ogólne wrażenia

Perehod – ścieżka ornitologiczna

Wyprawę zacząłem wcześnie rano, plan był następujący:

  • 5:38 – Autobus miejski na dworzec PKS w Lublinie
  • 6:15 – Bus do Wytyczna
  • 7:18 – piesza wędrówka przez Poleski Park Narodowy z miejscowości Wytyczno do Pieszowoli gdzie zaczyna się ścieżka Perehod
  • Pieszowola – szybkie uzupełnienie zapasów wody
  • Perehod – obserwacje do godziny 16:00
  • 16:00 – powrót pieszo poprzednią trasą do Wytyczna
  • 19:11 – bus z wytyczna do Lublina

Trasa piesza przez Park z Wytyczna do Pieszowoli to około 12 kilometrów. Po drodze zahaczyłem o wieżę widokową przy Durnym Bagnie i zboczyłem z trasy na pola o nazwie Wielki Łan na potrzeby sfotografowania szybującego nad łąkami Bielika. Łącznie dojście do samej Pieszowoli i ścieżki Perehod zajęło mi około 4,5 godziny. Łącznie pokonałem pieszo około 15 kilometrów.

Obserwacje w trasie

Podczas wędrówki robiłem częste postoje podziwiając okoliczną faunę, florę i przepiękne widoki. Szczególnie do gustu przypadły mi krajobrazy Wielkiego Łanu, Durne Bagno oraz liczne oczka wodne porośnięte liliami i rzęsą wodną. Raz po raz zatrzymując się, aby spojrzeć przez lornetkę zauważyłem wiele ciekawych okazów ptaków. Już w drodze na ścieżkę Perehod udało mi się zaobserwować kilka ciekawych gatunków.

Bielik, szpaki, skora uboga, kilka sójek, żurawie, para dzięciołów dużych, kopciuszek, szczygieł. Już w drodze do Pieszowoli wiedziałem, że pod kątem obserwacji i dokumentacji nowych gatunków będzie to bardzo udany dzień. Zanim dotarłem na Perehod już miałem na koncie udokumentowane obserwacje bielika, żurawi i sikory ubogiej, których jak dotąd nie udało mi się sfotografować. Dopiero w domu okazało się, że wykonane zdjęcia nie są najlepszej jakości, ale jak to się mówi – lepiej takie niż żadne 😉

Obserwacje na ścieżce Perehod

Po dotarciu w miejsce docelowe od razu spotkało mnie niebywałe szczęście. Wybierając się w trasę miałem ogromną nadzieję, na spotkanie z błotniakiem stawowym, którego również jak dotąd nie miałem okazji obserwować. Po dotarciu nad jeziora stanowiące główne miejsce obserwacyjne ścieżki Perehod zaszedłem do umiejscowionej tam czatowni ornitologicznej. Właśnie z jej pokładu miałem możliwość zaobserwować i sfotografować błotniaka stawowego w czasie łowów.

Kiedy drapieżnik już odleciał postanowiłem wdrapać się na wieżę widokową zlokalizowaną zaraz obok czatowni i tam zjeść i odpocząć. Kiedy wchodziłem na wieżę prawdopodobnie spłoszyłem siedzącego jakieś 150 metrów dalej bąka, odleciał zbyt szybko żebym mógł udokumentować spotkanie.

Jeszcze w trakcie odpoczynku wypatrzyłem na wodzie odpoczywające krzyżówki i gęgawy. Przy trzcinowisku polowały natomiast czaple białe i siwe. Po krótkim odpoczynku wybrałem się w stronę wschodniej części ścieżki, gdzie udało mi się udokumentować pierwsze spotkanie ze wspomnianą wyżej gęgawą, kormoranem zwykłym oraz perkozem dwuczubym. Poza tym na wodzie wypatrzyłem też kilka łabędzi niemych oraz z dużej odległości mewy – prawdopodobnie śmieszki.

Droga powrotna

W drodze powrotnej byłem już nieco mniej uważny. Zmęczenie i braki wody, która skończyła mi się jakieś 15 minut marszu od najbliższego sklepu dało mi się we znaki. Mimo wszystko udało się wypatrzeć dwa ptaki, które również wskoczyły na listę pierwszych udokumentowanych spotkań – rudzik oraz dzwoniec. Niestety jakość zdjęć również pozostawia wiele do życzenia.

Perehod – ogólne wrażenia

Pomimo, że wiele rzeczy mogłem zrobić lepiej – między innymi zdjęcia i większy zapas wody – jestem bardzo zadowolony z tej wyprawy. Na listę moich udokumentowanych obserwacji wskoczyło za jednym razem aż 9 gatunków ptaków.

  • bielik
  • żuraw
  • sikora uboga
  • rudzik
  • perkoz dwuczuby
  • gęgawa
  • dzwoniec
  • błotniak stawowy
  • kormoran zwyczajny

Sama wędrówka przez malownicze okolice oraz żywy kontakt z przyrodą również sprawiły mi wiele przyjemności. Nie bez znaczenia na całe wrażenie z wycieczki były również kontakty z miejscowymi ludźmi. W Pieszowoli o pomoc w zakupach poprosił mnie miły staruszek, który z racji inwalidztwa miał z tym problem. Kiedy pomogłem starszemu Panu ten nie mógł sobie darować, że nie może iść ze mną żeby pokazać mi najciekawsze nieoficjalne miejsca do obserwacji zwierząt w okolicy.

Okoliczni mieszkańcy okazali się nie tylko bardzo mili, ale i bezinteresownie pomocni. Podczas wędrówki leśną drogą, którą dwukrotnie przejeżdżał samochód, dwa razy oferowano mi podwózkę. A starsza Pani podlewająca ogródek przy swoim domku w lesie, którą poprosiłem o uzupełnienie butelki wody, nie tylko nalała mi zimnej, pysznej wody prosto ze studni, ale też zapraszała na obiad. Musiałem niestety odmówić, ponieważ śpieszyłem się już na busa powrotnego.

Jeden krótki dzień, a zapadnie mi w pamięci na bardzo długo z ogromną ilością szczegółów. Wycieczkę do Poleskiego Parku Narodowego i nie tylko na Perehod mogę zatem polecić każdemu, nie tylko zapalonym obserwatorom przyrody.

Oceń treść
[Głosów: 9 Średnia ocena: 5]
]]>
https://przygodyprzyrody.pl/perehod-wyprawa-na-sciezke-ornitologiczna/feed/ 0
Bełżyce – Nałęczów – wyprawa obserwacyjna oraz trening bushcraftu https://przygodyprzyrody.pl/belzyce-naleczow-obserwacje-trening-bushcraftu/ https://przygodyprzyrody.pl/belzyce-naleczow-obserwacje-trening-bushcraftu/#comments Tue, 20 Aug 2019 12:03:41 +0000 https://przygodyprzyrody.pl/?p=101 Korzystając z dnia wolnego 15 sierpnia wybrałem się w pieszą wędrówkę wyruszając z domu rodziny w Bełżycach w stronę Nałęczowa. Wędrówka niezbyt wymagająca ponieważ teren poza błotnistymi polami mało wymagający. Jednak 23 kilometry z około 12 kilogramowym plecakiem na grzbiecie robi swoje 😉 Zapraszam do wpisu, w którym zdradzę Wam jak wyglądał mój trening bushcraftu.

Plan wędrówki

Bełżyce - Nałęczów - wyprawa obserwacyjna oraz trening bushcraftu 22

Dobierając ubiór i ekwipunek na wędrówkę w raczej zurbanizowanym terenie planowałem znaleźć miejsce na obóz i nocleg w Starym Gaju opodal Nałęczowa. Stąd dość duży ciężar zabranego ze sobą ekwipunku. Po drodze nastawiałem się na wiele krótkich postojów, podczas których fotografowałem napotkane zwierzęta. Ku mej uciesze, postojów tych było dość dużo.

Obserwacje

Podczas wędrówki miałem okazję spotkać wiele ciekawych gatunków zwierząt. Niektóre z tych obserwacji udało mi się udokumentować fotografią. Poniżej lista spotkanych zwierząt oraz galeria.

Z przeprowadzonych obserwacji jestem bardzo zadowolony, wiele z tych gatunków mogłem obserwować podczas żerowania. Dużym zdziwieniem była dla mnie obecność sarny europejskiej około 200 metrów od centrum Nałęczowa.

Trening bushcraftu

Po około 9 godzinach marszu, w czasie którego robiłem mnóstwo zdjęć rozbiłem obóz bushcraftowy na skraju lasu Stary Gaj niedaleko Nałęczowa. Miejsce obozowiska zawsze na mapach będę oznaczał czerwoną chorągiewką.

Obozowisko

Ponieważ pogoda tego dnia dopisywała, a prognozy zapowiadały ciepłą noc bez silniejszych porywów wiatru, na mój obóz składał się tarp 3x3m oraz hamak. Zabrałem ze sobą również zestaw naczyń turystycznych, aby przyrządzić sobie ciepły posiłek i kawę.

trening bushcraftu - rozbijanie obozowiska
Obóz

Był to jeden z moich pierwszych samotnych biwaków w stylu bushcraftowym, traktowałem więc tę wyprawę jako trening kilku umiejętności. Chciałem między innymi przetrenować szybkie i efektywne rozbijanie obozu, kilka przydatnych węzłów, zbieranie odpowiedniego opału, rozpalanie ogniska używając wyłącznie krzesiwa i rozpałki znalezionej w lesie oraz przygotowywanie posiłku w warunkach polowych i samo przygotowanie do noclegu.

Bełżyce - Nałęczów - wyprawa obserwacyjna oraz trening bushcraftu 41

Niestety jak okazało się późnym wieczorem źle wybrałem miejsce na biwak. Ponieważ wybrałem skraj lasu, z którego widać było pobliskie zabudowania oddalone o około 1,5 kilometra również i mnie łatwo było zlokalizować. Szczególnie psom, które zwabione zapachem potrawy szybko mnie odnalazły i nękały kilkukrotnie swoim mało przyjaznym nastawieniem. Ponieważ psy były agresywne i nie dawały spokoju nawet po 4 moich interwencjach, zmuszony byłem około godziny 20:00 zwinąć obóz i wezwać żonę, która odwiozła mnie do domu rodziny.

Podsumowanie wyprawy

Pomimo, że mój planowany nocleg nie doszedł do skutku całą wyprawę oceniam bardzo dobrze. Była to dla mnie okazja nie tylko do poprawy kondycji w marszu i obserwacji wielu ciekawych gatunków zwierząt. Był to również cenny trening bushcraftu. Podczas marszu spotkałem wiele interesujących zwierząt, a 3 gatunki ptaków udało mi się po raz pierwszy udokumentować – białorzytka, makolągwa, paszkot.

Bełżyce - Nałęczów - wyprawa obserwacyjna oraz trening bushcraftu 42
Oceń treść
[Głosów: 12 Średnia ocena: 5]
]]>
https://przygodyprzyrody.pl/belzyce-naleczow-obserwacje-trening-bushcraftu/feed/ 2