Fantastycznie, bardzo się cieszę. Rok temu na Czechowie mieszkała też pójdźka, nie byłem w tym roku sprawdzić czy nadal tam mieszka.
Wychodzi na to, że w Lublinie mamy 3 gatunki sów. Bo w Parku Saskim i na cmentarzu na Lipowej są puszczyki 🙂
Uszatki przy własnym domu to gwarancja braku myszy 🙂 Warto stwarzać im warunki do bytowania
]]>Szczerze zazdroszczę takiego miejsca. Znam kilka miejsc gdzie mogę obserwować puszczyki, jedno z pewnymi uszatkami, a płomykówki nawet jeszcze nie widziałem, ani słyszałem… A co dopiero taka koncentracja w jednym miejscu. Strzelam, że problemu z myszami nie macie 😀
]]>Ogromnie zazdroszczę płomykówek, jeszcze ani razu nie udało mi się zaobserwować. A ich dziki wrzask nie jednego mało o zawał nie przyprawił 😉
]]>