Uprawiając birdwatching, pieszą turystykę, bikepacking czy bushcraft w naszym kraju, w zasadzie już od końca września do początków maja trzeba myśleć o dociepleniu w terenie. Polska jesień i wiosna potrafią być kapryśne i ni stąd ni z owąd przynieść nagłe przymrozki. Zima potrafi za to czasami zaskoczyć niespodziewanie brakiem mrozów, ale nadal nie zwalnia to nas z potrzeby odpowiedniego zabezpieczenia się termicznego w terenie. Dlaczego najlepsza do tego będzie kurta puchowa? Zaraz Wam o tym opowiem.

Kurtka puchowa na wypad w teren

Niezależnie od rodzaju aktywności w terenie charakterystyka polskiego klimatu wymaga przemyślanego systemu ochrony termicznej. Jeśli zależy nam na przyjemnym spędzeniu czasu w lesie, na łąkach czy pośród polskich jezior będziemy musieli zapewnić sobie ciepło. Jednak standardowa ciepła odzież najczęściej jest ciężka i zajmuje w plecaku mnóstwo miejsca. Dodatkowo posiadając grubą kurtkę zimową trudno będzie nam znaleźć odpowiednią równowagę. Podczas aktywności w takiej standardowej kurtce będzie nam zdecydowanie za gorąco, a zdjęcie jej spowoduje z kolei dojmujący chłód.

Dlatego też najlepszą opcją na zapewnienie sobie odpowiedniego komfortu termicznego w terenie jest ubiór metodą „na cebulkę” oraz użycie kurtki puchowej jako warstwy docieplającej. Dlaczego akurat kurtka puchowa? O tym zaraz.

Ubiór na cebulkę

To na czym powinno nam przede wszystkim zależeć jeśli myślimy o tym, jak się ubrać na wypad w teren, to łatwość dostosowania ubioru i ochrony termicznej do aktualnych warunków. Najlepszym rozwiązaniem jest zatem nałożenie na siebie kilku warstw ubrań, które możemy zakładać i zdejmować w zależności od tego czy jest zbyt chłodno czy może zbyt ciepło.

Podstawowym błędem w doborze ubioru w teren jest ubiór tylko w jednej opcji. Zawsze powinniśmy mieć możliwość wprowadzenia drobnych zmian w ubiorze, aby dostosować go do pogody i naszej aktywności. Podczas marszu czy prac obozowych Twoje ciało będzie wytwarzało dodatkowe ciepło. Jeśli będzie go zbyt dużo zaczniesz się pocić, a nie ma nic gorszego niż przepocone ciuchy na mrozie. Z kolei w czasie postoju lub po skończeniu prac obozowych, może robić się zbyt chłodno.

Optymalnie jest dobrać ubiór tak, aby móc łatwo manipulować ciepłotą, najlepiej za pomocą jednej, wierzchniej warstwy ubrań. Zastosowanie jednej warstwy, która robi różnicę to duże ułatwienie i oszczędność czasu w porównaniu do sytuacji, w której zdejmujemy lub zakładamy więcej niż jedną warstwę ubrań. Oczywiście to samo tyczy się tego, aby to była wierzchnia warstwa ubioru. W Polskich jesiennych, zimowych i wczesnowiosennych porach najlepszą opcją na wierzchnie okrycie docieplające jest kurtka puchowa.

Dlaczego kurtka puchowa?

Wybór kurtki puchowej z punktu widzenia jakości jest wyborem bezkompromisowym. Jako wierzchnia warstwa docieplająca jest to zdecydowanie najlepsze rozwiązanie, w którym nie musicie wybierać pomiędzy ciepłem, a wagą i wielkością. Kurtka puchowa męska Jack Wolfskin HELIUM w rozmiarze XL, której jestem szczęśliwym posiadaczem to tylko pół kilograma obciążenia. Kolejną ogromną zaletą puchu jest kompresja do naprawdę małych rozmiarów. Spójrzcie na zdjęcie.

Wszystko to otrzymujecie w komplecie z efektywnym system izolacji termicznej. Puch kaczy i gęsi to idealny materiał na wypełnienie warstwy mającej za zadanie zatrzymać ciepło jakie emitujemy.

Oczywiście trzeba jednak liczyć się z kosztem takiej kurtki, który zaczyna się mniej więcej od 600 zł (w zależności o producenta i parametrów puchu). Osobiście postawiłem na Jack Wolfskin ponieważ kurtki tej marki posiadają certyfikat RDS – Responsible Down Standard. Oznacza to, że pozyskanie puchu do tych kurtek odbyło się zgodnie z zasadami etyki i poszanowania zwierząt. Puch z tym certyfikatem to produkt od hodowców zapewniających zwierzętom odpowiedniej jakość pokarm, wodę oraz wybieg. Certyfikat ten oznacza również, że w hodowli nie stosuje się przymusowego karmienia, a puch nie jest pozyskiwany metodą skubania żywych ptaków.

Jako osobie kochającej przyrodę, starającej się zrobić pozytywną różnice ze szczególnym upodobaniem do ptaków, proekologiczne nastawienie marki Jack Wolfskin było bardzo ważne. Ważniejsze nawet od fantastycznej jakości ich produktów.

O czym pamiętać używając kurtki puchowej?

Pomimo, że kaczki i gęsi ogromną część swojego życia spędzają w wodzie ich póki staje się zupełnie bezużyteczny jako izolacja termiczna kiedy jest przemoczony. Dlatego ptaki wyposażyły się w pióra okrywowe i specjalny gruczoł kuprowy, który produkuje specjalną substancję do natłuszczenia piór. Impregnacja wodoszczelna po ptasiemu 😉

Dobra kurtka puchowa posiada materiał zatrzymujący wiatr, ale zazwyczaj nie zatrzymuje on wilgoci. Najważniejsze więc w używaniu tego typu okrycia jest posiadanie również czegoś na wypadek deszczu. Jednak każde dobrze zaplanowane wyjście w teren musi spełnić ten punkt ekwipunku, więc nie jest nic ponad standardowe przygotowanie. Dobrze jest więc skompletować zestaw, w którym kurtka puchowa zmieści się pod naszym okryciem przeciwdeszczowym. Na dłużą metę takie rozwiązanie nawet przy minimalnym wysiłku sprawi, że i tak będziemy mokrzy, tyle że od potu, a nie deszczu. Nie zmienia to jednak faktu, że taki zestaw to idealne rozwiązanie jeśli chcemy przeczekać niesprzyjającą pogodę.

Należy również mieć na uwadze, że niska waga i elastyczność materiału, dzięki której kurtkę można skompresować do małych rozmiarów powoduje, że jest ona mało odporna na uszkodzenia. Dlatego też szczególnie polecam używanie kurtki na postojach, kiedy wszystko mamy już przygotowane i chcemy spędzić czas w cieple. Łamanie gałęzi czy rozpalanie ognia w kurtce puchowej to pomysły z tych, które mogą nas kosztować kilkaset złotych.

Inny sprzęt na jesienne biwaki

Ponieważ za oknem widać coraz więcej odcieni złota i żółci niż zieleni postaram się również napisać dla Was kilka słów o doborze obuwia na typową jesienną pogodę. Niedawno kupowałem dla żony damskie buty trekkingowe i dla siebie lekkie buty z membraną. Mam kilka przemyśleń i wskazówek jak dobrze wydać pieniądze 😉

Oceń treść
[Głosów: 8 Średnia ocena: 5]